.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wernisaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wernisaże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 marca 2014

Malowanie na jedwabiu

Wraz z nadejściem wiosny zapragnęłam otaczać się kolorami, dlatego sięgnęłam po dawno przeze mnie zapomniane malowanie na jedwabiu. Zbierałam się do niego długo, gdyż nie przepadam za uczuciem pustki, gdy staję przed białym płótnem, a to uczucie jest mi dobrze znane. Tym razem byłam chyba stęskniona malowania, gdyż zaszalałam z farbami bez lęków i oporów :)
Nadal królują u mnie turkusy i błękity, nadal przeplata się każdy odcień zieleni, a do tego odkryłam swoją nową fascynację kolorem żółtym :) Te połączenia doskonale komponują się zarówno na jedwabiu jak i na ceramicznych wyrobach. (Mam nadzieję, że starczy mi czasu aby zrobić kilka sesji nowych wypałów ceramicznych) Póki co prezentuję plakat promujący wystawę organizowaną przez Bożenę Milewską. Artystka zaprosiła uczestników swoich warsztatów do wspólnej wystawy, dzięki czemu mam okazję zaprezentować się z dwoma moimi pracami.

Zapraszam nielicznych ale wiernych (wytrwałych ;) ) czytelników mojego bloga na wernisaż otwierający wystawę prac z pracowni Bożeny Milewskiej.
Piątek, 04.04
Klub 4 Regionalnej Bazy Lotniczej,
ul. Pretficza 24, Wrocław








czwartek, 13 września 2012

sobota, 31 marca 2012

marzec miesiącem sztuki wyższej - wisieńka na torcie

Stała ekspozycja polskiej sztuki współczesnej w Muzeum Narodowym we Wrocławiu została przeniesiona w 2011r na nowo wyremontowane poddasze . Miałam okazję odwiedzić to niezwykłe miejsce dopiero teraz i zamierzam za chwilę tam wrócić . Z przewodnika dowiaduję się, że kolekcja sztuki współczesnej jest jedną z najbogatszych w kraju. Eksponowane są prace artystów z trzech nurtów sztuki nowoczesnej. Mnie najbardziej urzekła prezentacja kolekcji szkła i ceramiki. Poniżej garstka moich wrażeń ujętych w soczewkę obiektywu .







środa, 28 marca 2012

nowoczesna sztuka w nowoczesnych wnętrzach


Załapałam się na ostatnią godzinę ostatniego dnia wystawy. Zdecydowanie prezentowana była za krótko bo zaledwie siedem dni. Miejscem zainstalowania prac artystów, absolwentów ASP, były nowo wybudowane i jeszcze niewykończone wrocławskie lofty w samym centrum miasta. Polecam ale juz tylko lofty na Inowrocławskiej 20 ponieważ prac już tam obejrzeć nie można. Urokliwy budynek historycznej destylarni braci Wolff, nowoczesna architektura zachowująca detale dawnych kamienic, wykończonia z cegły oraz porażająco wielkie okna z widokiem na centrum.
Znalazłam tam wyraziste prace na płótnie, oryginalne instalacje z folii strech oraz ceramiczne wytwory. Lampa może nie dziwić ale ceramiczny dywan - futro z kolców juz owszem. Wszystkie prace wkomponowane w przyszłe mieszkania. Właściwie już niczego tam nie brakowało poza niezbędnymi do życia meblami i możnaby się wprawadzić ze swoją szczoteczką.