.

piątek, 2 sierpnia 2013

W odwiedzinach u Azorów

Dla tych, którzy zaczynają swój turnus wakacyjny życzę miłego wypoczynku najlepiej na łonie przyrody :)
Ja nie wyjeżdżam ale o tym, że przyrodę można podziwiać nawet w zaludnionym Wrocławiu miałam okazję ponownie przypomnieć sobie na ostatnim spacerze. Akurat byłam na zwiadach w zapomnianym przez ludzi zakątku jednego z większych wrocławskich osiedli. Zamieszkują tam porzucone koty. Nieufne, zdziczałe, trzymają się z dala od ludzi. Są jednak na nich skazani.
To mit, że kot wyżywi się samymi myszami. Dlatego dobrze jest rozejrzeć się po okolicy i rozpoznać czy nie ma tam jakiegoś stadka, które warto odwiedzić, dosypać karmy do garnczka, dolać świeżej wody, postawić ciepłą budkę na zimę. Tak niewiele trzeba a tyle dobrego :)
Kanapowców warto odciągnąć od TV i zabrać na spacer :)
Z takiego spaceru przynoszę Wam zdjęcia. Patrzcie i rozkoszujcie się.














Brak komentarzy: