Trochę ceramicznych wytworów, każdy z innego pieca wyszedł. Jest coś niemieckiej produkcji, coś włoskiej, coś odlanego, coś wytoczonego i nawet coś wygniecionego. Wbrew panującej wokół złotej jesieni do rąk przylepiały mi się same pastele :) Znaleziska poniżej. Przezimują poupychane w ostatnie zakamarki moich szafek a na wiosnę będą jak znalazł :)
idealne do przechowywania azjatyckich gruszek z ogródka Asi :)
na gorące pobudzające espresso
Na koniec moje największe zadowolenie :)
Piękne błękitne spękane szkliwo
4 komentarze:
donica genialna :) le filiżanki mi się najbardziej podobają :)
Filiżanki, kubeczki i donica extra :-)
Zdecydowanie kawa smakuje jeszcze lepiej z takich wesołych filiżanek. Szczególnie w takie pluchate poranki jak dzisiejszy :)
Pozdrawiam
donica przepiękna (niczego nie ujmując równie pięknej misie i filiżankom), i świetnie eksponuje wrzos, ale uważaj - wrzosy i wrzośce są dla kotów trujące.
pozdrawiam :)
Prześlij komentarz