.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Paluszek staruszek

C.D. wizyty w Szczedrzykowicach.

Każdy koń ma tu swoją historię. Każda z nich ma swój wspólny mianownik - Dopóki konie przynosiły zyski swoim właścicielom, to miały swój dom, potem przestały być potrzebne. Te którym "bardziej się udało" zostały wykupione spod noża. Reszta tyrała dla człowieka dopóki nie zaczęła się przewracać na schorowanych nogach i powykręcanych opuchniętych stawach.

Paluszek to bardzo stary schorowany kucyk. Po kilkunastu smutnych latach dostał szansę na godną starość:


Jest tu też dumny medalista, który przestał się zdobywać tytuły i przynosić zyski więc pozbyto się go bez skrupułów.


Historii tyle co koni. Każdy wymaga opieki lekarskiej, wyżywienia, utrzymania higieny, przestrzeni.

Każdego dnia można wesprzeć podopiecznych Fundacji Centaurus.

(wycałują Was za marchewkę po rękach)


6 komentarzy:

Psie Wędrówki pisze...

moja pani uwielbia konie .. ja jakoś nie jestem do nich przekonany .. nie ufam im podobnie jak sarnom ;)

Orka pisze...

Wysłałam trzy obrazy na aukcję,wyszyte krzyżykiem i oprawione.Mam nadzieję,że chociaż troszkę i w ten sposób pomogę.No chyba,że trafię 6 w lotka:)Pozdrawiam serdecznie:)

Babska rzecz pisze...

Witam :) Cieszę się każdą nową osobą o otwartym sercu, którą spotykam na swojej drodze. Dzięki Ci :)

Psie Wędrówki pisze...

ha, bo ładny zawsze ładnie wychodzi na zdjęciach :) hehe

Gosianka pisze...

Piękne zdjęcia zrobiłaś. Podobno jest duży odzew :)

Babska rzecz pisze...

Masa ludzi o dobrych sercach, masa potrzeb ale i ogrom radości kiedy na własne oczy można przekonać się jak żyją kopytni mieszkańcy Szczedrzykowic. Serce rośnie!